Poszłam na nie spontanicznie i powiem szczerze, że nie miałam z nich pełnej satysfakcji.
Zumba to połączenie tańców latynoamerykańskich z aerobikiem. Kroki i układy taneczne są wyjątkowo proste, ćwiczenia opierają się na zasadzie, że zajęcia powinny sprawić przyjemność i być łatwe do wykonania.
Zajęcia odbywały się tak, że od razu pani instruktorka puściła muzykę i bez żadnej rozgrzewki zaczęła wykonywać układ choreograficzny jaki miała opracowany na dzisiejsze ćwiczenia. Kroki nie były trudne wiec jak na pierwszy raz radziłam sobie dobrze. Ćwiczenia były dość energetyczne i muzyka taka do poskakania. Prócz ogólnego rozruszania, i lekkiego zmęczenia nie wyniosłam nic z tych zajęć.
Od początkowego treningu wymagam jednak znacznie więcej. Podstawą dla mnie musi być rozciąganie i wzmocnienie mięśni poprzez intensywne ćwiczenia ruchowe.
Zumbę mogę zostawić sobie na czas relaksacji, odstresowania i niezobowiązującego poskakania.
Poszukiwanie idealnych zajęć trwa więc dalej!







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz